u mnie to sprawa wyglada nastepujaca..
Paulina..
z poczatku bylo jakies tam gadanie ale w zasadzie nic groznego, czasem jest z niedzielnymi strzelankami problem i slysze
"jo.. i znow bede sama siedziala cala niedziele"
"Boze, nie mogles sie spakowac wczoraj tylko teraz mnie budzisz?"
"daj mi spac/idz juz"
ale ostatnio dostalem jedna sciane na powieszenie repliki i naszego loga wiec chyba nie jest tak zle
Pewnie slyszeliscie ze Paulina jedzie z nami na najblizsza strzelanke wiec jest luzik, trzymajcie kciuki zeby sie wkrecila
(to moze pozwoli mi powiesic wiecej gratow na scianie hihihi)
Paulina..
z poczatku bylo jakies tam gadanie ale w zasadzie nic groznego, czasem jest z niedzielnymi strzelankami problem i slysze
"jo.. i znow bede sama siedziala cala niedziele"
"Boze, nie mogles sie spakowac wczoraj tylko teraz mnie budzisz?"
"daj mi spac/idz juz"
ale ostatnio dostalem jedna sciane na powieszenie repliki i naszego loga wiec chyba nie jest tak zle
Pewnie slyszeliscie ze Paulina jedzie z nami na najblizsza strzelanke wiec jest luzik, trzymajcie kciuki zeby sie wkrecila
(to moze pozwoli mi powiesic wiecej gratow na scianie hihihi)