U mnie to jest temat rzeka... Za kazdym razem kiedy moja Zabcia slyszy o strzelance, to:
1- ''znowu wydajesz kase!!!''
2- ''znowu bede siedziec cala niedziele sama!!! Cala chata na mojej glowie, a ty nawet smieci nie wyniesiesz!!''
3- ''Ty wydajesz kase na jakies strzelanki, pierdoly, co chwila cos nowego wymyslasz, a ja nie mam z tego nic!!''
4- ''Misiu...Musisz jechac na te strzelanke?''
5- ''Nigdy nie zrozumiem jak mozna biegac caly dzien po pokrzywach, blocie, pocic sie i jeszcze do tego cieszyc z tego...''
6- ''Ty jedziesz na strzelanke a ja sama w domu i nie ma do kogo geby otworzyc!''
7- ''Obiecaj mi, ze to ostatnia strzelanka!''
8- ''Obiecaj mi, ze na nastepna juz nie pojedziesz i posiedzisz ze mna w domu.''
Tak wiec widzicie... Nie mam lekko, za kazdym razem jak dochodzi do strzelanki, to ja mam odpowiedzi na powyzsze argumenty mojej zony, i tak analogicznie:
1- ''A ty jej nie wydajesz?''
2- ''Przeciez pozmywalem naczynia w zeszlym miesiacu...''
3- ''Ok, ja wydaje na strzelanki a ty na Avon.''
4- ''Zabciu...Chce sie spotkac z kolegami, pogadac o wyzszosci masturbacji nad onanizmem...Wiesz te meskie sprawy, nie zrozumiesz tych tematow...''
5- ''A ja nie zrozumiem jak mozna caly dzien beigac po sklepach, pocic sie, i byc zadowolonym, bo kupilo sie jedna pare czadowych skarpetek...''
6- ''Przeciez mas kolezanki, poza tym masz dwa koty...''
7- ''No dobrze.'' (za plecami skrzyzowane palce)
8- ''No dobrze.'' (za plecami skrzyzowane palce i te u stop tez)
1- ''znowu wydajesz kase!!!''
2- ''znowu bede siedziec cala niedziele sama!!! Cala chata na mojej glowie, a ty nawet smieci nie wyniesiesz!!''
3- ''Ty wydajesz kase na jakies strzelanki, pierdoly, co chwila cos nowego wymyslasz, a ja nie mam z tego nic!!''
4- ''Misiu...Musisz jechac na te strzelanke?''
5- ''Nigdy nie zrozumiem jak mozna biegac caly dzien po pokrzywach, blocie, pocic sie i jeszcze do tego cieszyc z tego...''
6- ''Ty jedziesz na strzelanke a ja sama w domu i nie ma do kogo geby otworzyc!''
7- ''Obiecaj mi, ze to ostatnia strzelanka!''
8- ''Obiecaj mi, ze na nastepna juz nie pojedziesz i posiedzisz ze mna w domu.''
Tak wiec widzicie... Nie mam lekko, za kazdym razem jak dochodzi do strzelanki, to ja mam odpowiedzi na powyzsze argumenty mojej zony, i tak analogicznie:
1- ''A ty jej nie wydajesz?''
2- ''Przeciez pozmywalem naczynia w zeszlym miesiacu...''
3- ''Ok, ja wydaje na strzelanki a ty na Avon.''
4- ''Zabciu...Chce sie spotkac z kolegami, pogadac o wyzszosci masturbacji nad onanizmem...Wiesz te meskie sprawy, nie zrozumiesz tych tematow...''
5- ''A ja nie zrozumiem jak mozna caly dzien beigac po sklepach, pocic sie, i byc zadowolonym, bo kupilo sie jedna pare czadowych skarpetek...''
6- ''Przeciez mas kolezanki, poza tym masz dwa koty...''
7- ''No dobrze.'' (za plecami skrzyzowane palce)
8- ''No dobrze.'' (za plecami skrzyzowane palce i te u stop tez)