Dobrze ze tam tak jest (ban Ukara itd) widocznie tam sie gra na serio, z zasadami i czysto, bo o to w tym wszystkim chodzi, a nie jak na CA, bieganina w bandzie po lesie z replikami, Marshale oszukuja, ludzie oszukuja i nikt z tym nic nie robi, wiekszosc z nich zna sie tam od dawna, i to jest jak jedna wielka rodzina, po czyjej stronie bedzie marshal? jesli nawet cos powie to zrobi to na pokaz przed nami, ze niby trzyma sie zasad. czytalem troche o nich, znaja sie kupe lat, jezdzili razem po swiecie. Chodz nie mozna tak powiedziec o wszystkich, jest tam paru (doslownie), ktorzy naprawde sa wporzadku wobec gracz.
sorry ze tak zjechalem z tematu ale ta kwestia wkurza mnie od momentu kiedy pojechalem tam drugi raz.
sorry ze tak zjechalem z tematu ale ta kwestia wkurza mnie od momentu kiedy pojechalem tam drugi raz.