mnie osobiscie bardzo ale to bardzo wkurza jak ide "martwy" i ktos z zyjacych napotkanych po drodze do dead zone, pyta sie gdzie jest wrog.Ja nigdy sie nie pytam i nigdy nie mowie bo jest to oszostwo. Jaki sens jest grania jesli sie chce oszukiwac??? mam ochote powiedziec takiemu wypier..... pan albo kopnac po drodze.. i to nie przypadkowo. Sorry ale mnie to wkurza niesamowicie.